następny mecz
vs. Malaga CF
- - - - - - - - - -
Brak zapowiedzi meczu
- - - - - - - - - - La Romareda, 12.09.2010r godz. 17:00
poprzedni mecz
Real Saragossa
(0:0)
- - - - - - - - - -
Po bardzo słabym spotkaniu Real Saragossa wywiózł z El Riazor cenny punkt. Piłk...
- - - - - - - - - - El Riazor, 29.08.2010r godz. 17:00
tabela
| 1. | Racing Santander | 0 | 0-0 | 0 |
| 2. | FC Barcelona | 0 | 0-0 | 0 |
| 3. | UD Almeria | 0 | 0-0 | 0 |
| 4. | Valencia CF | 0 | 0-0 | 0 |
| 5. | Atletico Madryt | 0 | 0-0 | 0 |
| 7. | Real Saragossa | 0 | 0-0 | 0 |
sonda
zdjęcie tygodnia

Nieudolność ludzi zarządzających klubem po raz kolejny dała o sobie znać. Zakończone spektakularną porażką okno transferowe sprawiło, że w kadrze pierwszego zespołu zostało zaledwie 17 piłkarzy.
statystyki
Data: czwartek, 2 września 2010
Online: 3
Użytkowników online: 0
Gości online: 3
Zarejestrowanych użytkowników: 81
Newsów w serwisie: 951
Pokaż listę online
statystyki
aktualności
"W niedzielę czeka nas kolejna wojna"
Jeden z najlepszych zawodników niedzielnego meczu przeciwko Tenerife, bramkarz Juan Pablo Carrizo pojawił się dzisiaj w sali konferencyjnej na La Romareda, gdzie opowiadał o sprawach bieżących.
Argentyńczyk uważa, że ostatnie zwycięstwo pozwoliło uwierzyć graczom w zmianę obecnej sytuacji oraz utrzymanie w pierwszej lidze. "W ciągu dziesięciu minut udało nam się odmienić losy meczu. Zwycięstwo cieszy podwójnie, ponieważ jest to nasz rywal w walce o utrzymanie oraz w końcu zdobyliśmy trzy punkty po bardzo długim czasie oczekiwania" powiedział Carrizo. Zawodnik wypożyczony do końca sezonu z SS Lazio stwierdził, że trzy punkty zdobyte w konfrontacji na Teneryfie pomogą odbudować zaufanie przed niezwykle trudnym pojedynkiem z zespołem Sevilli. "W niedzielę czeka nas kolejna wojna, której celem będzie opuszczenie strefy spadkowej". Carrizo w ostatnim meczu był, obok Humberto Suazo, najlepszym piłkarzem na boisku. Interwencje Argentyńczyka pomogły Saragossie w odniesieniu wygranej, ale sam zainteresowany docenia pochwały za ostatni występ, ale woli kiedy gratulacje zbiera cała drużyna. "Czułem się bardzo dobrze, ponieważ swoimi interwencjami mogłem pomóc zespołowi. Jednak gdybym wpuścił trzy bramki, a drużyna wygrałaby 4:3 to nic by to nie zmieniło. Najważniejsze jest przede wszystkim dobro klubu" stwierdził.
Carrizo zauważył ponad to, że atmosfera w szatni przestała być grobowa. "Trzy punkty są niezwykle ważne. Weselszej atmosfery w szatni nie dało się ukryć. Jesteśmy szczęśliwi jako ludzie, oraz jako profesjonaliści" zakończył gracz.
elperiodicodearagon.com
autor: Damian, data 03.02.2010r. 22:10
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze













Brak komentarzy