
W rok po swoich przenosinach do Hiszpanii, Jermaine Pennant uważa, że przystosował się do życia w nowym kraju, do odmiennego stylu gry w piłkę oraz do swojego zespołu. Anglik oczekuje, że w nadchodzącym sezonie pokaże się z dobrej strony. Pennant dodał także, że środowy mecz przeciwko Wigan nie jest okazją do pokazania się klubom z Wysp Brytyjskich, ponieważ nie ma zamiaru opuszczać Realu Saragossa.
Jak się czujesz po sparingach?
Okres ten jest trudny dla każdego zawodnika. To jednak właśnie teraz wszystko się kształtuje. Im więcej odbędziesz teraz treningów, tym łatwiej będzie w późniejszym okresie.
Zaczynasz drugi rok życia w Hiszpanii. Czy Twoje odczucia są inne jak te zaraz po przyjeździe?
Oczywiście. Teraz znam lepiej graczy, drużynę, kraj... To na pewno pomaga. Nie czuję już niepewności, którą odczuwałem rok temu, bo wiem teraz co zamierzam robić. Czuję się bardziej komfortowo i to sprawia, że wszystko jest łatwiejsze.
Czy czujesz się lepiej przygotowany do dobrego sezonu niż przed rokiem?
Dla każdego piłkarza, który wyjeżdża za granicę, pierwszy rok gry jest bardzo trudny. Musisz się do wszystkiego przyzwyczaić, jak żyją i jak się zachowują ludzie w Hiszpanii, jak się tutaj gra. Teraz mam już wszystko pod kontrolą i mogę się skupić wyłącznie na piłce nożnej.
Liga pozna teraz autentycznego Pennanta?
Pewnie. W pierwszym roku wszystko jest nowe, piłka nożna jest zupełnie inna, nie znam żadnego zawodnika. Teraz już wiem jak gra każdy z przeciwników. Jestem dużo bardziej zrelaksowany i dzięki temu stać mnie będzie na lepszą grę.
Czy będziesz w szczególny sposób zmotywowany grając w lidze aktualnych Mistrzów Świata?
Tak. Liga hiszpańska jest bardzo prestiżowa, a teraz po wygraniu Mistrzostw jeszcze bardziej urośnie w siłę. Z całą pewnością więcej oczu niż kiedykolwiek będzie zwróconych w stronę Hiszpanii i dla mnie jest to dodatkowa motywacja.
Hiszpańska euforia mocno kontrastuje z rozczarowaniem jakie spowodowane jest występem na Mundialu Anglików.
Wyniki doprowadziły do kryzysu, ale moim zdaniem był to przypadek. Ludzie postawili im zbyt wygórowane oczekiwania, którym piłkarze nie byli w stanie sprostać. Myślę, że prasa wywierała zbyt duży nacisk na reprezentację. To było nierealne, aby Anglia wywalczyła Mistrzostwo Świata, a teraz niektórzy zawodnicy muszą żyć z krytyką.
W tym tygodniu zagrasz ponownie w Anglii, przeciwko Wigan. Pogłoski o Twoim powrocie do Premier League nie ustają.
Ale w lecie pogłoski o przenosinach dotyczą każdego zawodnika na świecie. Tak było, jest i będzie. Plotki ustaną dopiero w dniu 31 sierpnia. Nie chcę opuszać klubu i Saragossa także mnie o niczym takie nie poinformowała. Mam tu jeszcze dwuletni kontrakt i mam zamiar go wypełnić. Potem zobaczymy co się wydarzy.
To ostateczne?
Nie mam zamiaru opuścić tego klubu. Teraz klub może dostać interesującą ofertę i mnie o niej poinformować, ale to jest już poza moim zasięgiem. Jeżeli opuszczę Saragossę to tylko wtedy kiedy klub będzie tego chciał.
Jak oceniasz swój pierwszy sezon w Saragossie?
Na pewno był skomplikowany. Cały czas miałem wzloty i upadki. Zmienił się trener, który ściągnął mnie tutaj. Nowy trener, zmiana taktyki i koncepcji gry. Dodatkowo męczyły mnie różne urazy. Dzięki doświadczeniom zdobytym w poprzednim sezonie, w tym mogę być lepszy.
Czy kiedykolwiek pomyślałeś o opuszczeniu Saragossy i ponownej grze w Anglii?
Nie, naprawdę. Całe życie grałem w Anglii. Nigdy nie pomyślałem, aby przejść do Hiszpanii na sezon i wrócić... Wiem, że pierwszy sezon za granicą nigdy nie będzie należał do najlepszych. Teraz mogę się zrelaksować i cieszyć grą oraz życiem.
Czego możemy się spodziewać w tym roku?
Najważniejsze, aby wszystko odbyło się z korzyścią dla Saragossy. Myślę, że naszym priorytetem będzie przede wszystkim utrzymanie się w lidze.
Saragossę stać tylko na uniknięcie spadku?
Myślę, że możemy oczekiwać miejsca w środku tabeli. To byłby dobry wynik biorąc pod uwagę to czego doświadczyliśmy w poprzednim sezonie.
Nie obyło się bez strat...
Niektórzy gracze, którzy byli z nami w poprzednim sezonie musieli nas teraz opuścić. Chupete, Colunga, Eliseu, Pulido... Byli to piłkarze, którzy odegrali kluczową rolę w uratowaniu drużyny przed spadkiem i teraz ich już nie ma. Mogą przyjść nowi zawodnicy, ale każdy musi być zaangażowany. Musimy utrzymać poziom z drugiej części poprzednich rozgrywek i wtedy ten rok powinien być dobry.
Atmosfera w szatni jest niezbędna do uniknięcia degradacji. Wydaje się, że Wam udało się ją utrzymać.
Oczywiście. Mamy grupę piłkarzy, która jest zjednoczona i silna. Atmosfera w szatni jest fantastyczna. Cały czas słychać śmiechy, każdy sobie żartuje. Jednak kiedy przychodzi pora na treningi to każdy ciężko pracuje. Myślę, że pod tym względem udało nam się osiągnąć doskonałą równowagę.
as.com



#9 Helder Postiga
David Mateos
Kontuzja prawego uda

Strona istnieje od: 1767 dni
Użytkowników online: 1
Gości online: 8 Użytkowników: 123
Newsów: 2104



Roberto Jimenez
z: Benfica Lizbonasuma: 8 600 000 €
Helder Postiga
z: Sporting Lizbonasuma: 1 000 000 €
Luis Garcia
z: RCD Espanyolsuma: za darmo
Fernando Meira
z: Zenit St Petersburgsuma: za darmo
Ruben Micael
z: Atletico Madrytsuma: wypożyczenie
















