Załóż konto w naszym serwisie
Zapomniałem hasła
Gości on-line: 23
10 - 11 - 12

"Chcę porozmawiać o wielu rzeczach z Agapito"

Javier Aguirre może wreszcie odetchnąć. Trener Realu Saragossa ma za sobą trudny sezon, ale wypełnił misję, jaką powierzono mu w listopadzie ubiegłego roku. Jego przyszłość jest w dużym stopniu uzależniona od projektu sportowego właściciela klubu, Agapito Iglesiasa. El Vasco chce kontynuować swoją przygodę na La Romareda, ale w tej chwili pozostaje w tej sprawie ostrożny.

W końcu możesz odetchnąć z ulgą po trudnym sezonie.
Tak, ostatni mecz i ostatnie miesiące charakteryzowały się ogromnym stresem i presją. Kiedy sędzia zagwizdał po raz ostatni w sobotę, pożegnałem się z trenerem rywali i udałem się do szatni. Tam mogłem odpocząć.

Czy ten rok mocno dał się we znaki Javierowi Aguirre?
Nie ma skali określającej tego. Pracowałem w różnych klubach i zawsze wiązała się z tym presja, pomimo różnych celów. Prawdą jest, że ten sezon był wyjątkowo trudny, ponieważ dołączyłem do zespołu, który miał już za sobą przygotowania, miał swój styl gry, to był rozpoczęty projekt. Było ciężko.

Ale drużyna umarła, a następnie zmartwychwstała...
Nie chcę być niesprawiedliwym wobec Aurelio Gaya. Istniały ciekawe rzeczy. Zespół przepracował okres pod względem taktycznym i fizycznym. W mojej opinii mieli po prostu pecha. Widziałem 11 meczów w lidze oraz dwa pucharowe, które rozgrywali i wyniki nie były związane z włożonym wysiłkiem. Nie potrafię wyjaśnić jak doszło do porażek w niektórych spotkaniach. Robili wszystko, aby wygrać, ale nie byli w stanie. Ja tylko z nimi porozmawiałem i powiedziałem, aby szli tą samą drogą.

Czy kiedykolwiek zwątpiłeś w możliwość utrzymania?
Nigdy w to nie zwątpiłem, ale był czas, gdy moje założenia się nie sprawdzały. Pozwól, że Ci wyjaśnię. Kiedy przyjechałem przed świętami mieliśmy trzy mecze wyjazdowe i dwa przed własną publicznością, niesamowicie trudne przeciwko Realowi Madryt i Villarreal. Zrobiłem założenia po świętach Bożego Narodzenia i wyszło mi 39 punktów. Według moich obliczeń, ten wynik nas ratował. Dobrą wiadomością było to, że kiedy wygraliśmy z Realem Madryt na Santiago Bernabeu mieliśmy 39 punktów i wciąż cztery mecze przed sobą. Złą natomiast fakt, że wciąż mogliśmy spaść. Okazało się, że w moich założeniach coś poszło nie tak. Malaga w zeszłym sezonie utrzymała się z 37 punktami. Tym razem było jednak inaczej. Następnie przegraliśmy z Osasuną, co było sporym ciosem. Kolejny cios miał miejsce w San Sebastian. Nasz los nie zależał już tylko od nas, ale na szczęście wszystko poszło dobrze.

Jak wyglądały ostatnie chwile w autobusie przed meczem na Ciutat de Valencia?
To był cud. Razem z nami było tysiące fanów i nie musiałem nic mówić. To było dla mnie bardzo łatwe. Nie musiałem nikogo motywować. Wystarczyło wygrać mecz, zawsze mieliśmy to samo założenie przy każdym rywalu. Pod względem psychologicznym było to wyjątkowo łatwe. Zostajemy w Primera albo spadamy do Segunda, do wyboru. Byli wspierani przez tysiące gardeł i nie mogli zawieść. Nie zawiedli.

"Aguire zostań!" śpiewano po meczu. Czy to jest powód, aby zostać?
Dalszy pobyt nie zależy ode mnie. O kontrakcie porozmawiam przy okazji spotkania z Agapito. Jeżeli dojdziemy do porozumienia, pójdziemy naprzód. Jestem szczęśliwy w mieście, ludzie przyjęli mnie wspaniale od samego początku. Media również i doceniam to. Czuję się tutaj bardzo komfortowo. Nie wszystko jest kwestią pieniędzy. Chcę porozmawiać o wielu rzeczach z Agapito. Nie chcę o nich mówić publicznie, ponieważ byłoby to nieetyczne. Moje relacje z Agapito są dobre i zobaczymy, co się wydarzy.

Kiedy przybyłeś, Agapito objaśnił Ci sytuację w klubie. Coś Cie zaskoczyło?
Siedziałem z Agapito w Madrycie i powiedział, że nie jest najlepiej. To nie jest najlepszy okres dla klubu, ale Saragossa to jednak klub z wielką przeszłością. Zdawałem sobie z tego sprawę, ponieważ moi rodzice są Baskami i kibicują Athletic. W każdy wtorek meksykańska prasa publikowała tabelę ligi hiszpańskiej i zawsze była tam Saragossa. To nie był zespół, który spadał i awansował. Mówię o latach 60 i 70. Dorastałem z tą myślą. Kiedy rozpocząłem profesjonalną karierę, straciłem ligę hiszpańską z oczu, ale potem wróciłem do niej, kiedy pojawił się tam Hugo Sanchez. Saragossa była groźnym zespołem, z historią. Kiedy zadzwonił do mnie Agapito, nie zawahałem się ani przez moment. Nie ważne, co się wydarzy. Jestem bardzo szczęśliwy będąc częścią historii tego klubu i mogąc wpisać w CV bycie trenerem Saragossy.

Zawsze powtarzałeś, że lubisz pracować w klubach przez wiele sezonów...
Lubię przedłużać kontrakt z roku na rok, ale również zostać w jednym miejscu na dłużej. W Pachuca pracowałem trzy lata, w Osasunie cztery i w Atletico prawie trzy. Tutaj chciałbym podobnie. Nie sądzę jednak, aby przedłużenie umowy było priorytetem. Ważną rzeczą jest, aby mieć dobry zespół w przyszłym sezonie, stabilność i jasny cel. Dwóch trenerów w ciągu roku i walka o utrzymanie do końca nie jest najprzyjemniejsza. Taki klub jak Saragossa nie może przez to przechodzić. Nie zasługuje na to. Najważniejszy jest projekt, nawet na jeden sezon, nieważne. Chcę porozmawiać z Agapito. Możemy mieć dla siebie całe popołudnie albo dwie minuty, nie widzę większego problemy.

Zwrócisz się w kierunku wychowanków?
Zawsze mówię, że to dobrze, jeżeli w zespole są wychowankowie, ponieważ zrobią dla klubu wszystko. W tym sezonie sytuacja jednak nie była odpowiednia do wprowadzenia ich do składu, ale w klubach, w których byłem, zawsze sprawiało mi to przyjemność.


marca.com
komentarzy: 2 autor: Damian, data 24.05.2011r. 22:29
Oceń tego newsa:

Łącznie oddano 0 głosów

Główne newsy Aktualności
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dodał: HaKa; data: 26.05.2011r. 10:14 Czuję, że Aguirre nie zostanie :/ W sumie nic dziwnego. Kto by chciał pracować w takich warunkach? Ten klub to prowizorka.
Dodał: Damian; data: 24.05.2011r. 23:48 http://babol.pl/kat,1025465,title,Najbardziej-babolowy-bramkarz-swiata,wid,13436837,wiadomosc.html?ticaid=6c5cf
Tak trochę nie na temat, ale dla Carrizo zawsze znajdzie się miejsce :D
0Getafe CF
2Real Saragossa
Alfonso Pérez, 13.05.2012r godz. 20:00
Real Saragossa
Real Saragossa
-, 31.07.2012r godz. 20:00
#
Drużyna
M
P
1.
Real Madryt
38
100
2.
FC Barcelona
38
91
3.
Valencia CF
38
61
4.
Malaga CF
38
58
5.
Atletico Madryt
38
56
6.
Levante UD
38
55
16.
Real Saragossa
38
43
#9 Helder Postiga
Helder Postiga swoim golem w 90 minucie przypieczętował zwycięstwo Realu Saragossa nad Getafe. Wcześniej wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Apono. Portugalczyk był bez wątpienia jednym z najlepszych na boisku zarówno w tym spotkaniu, jak i w przekroju całego sezonu.
-
Najnowszy użytkownik: machalicas
Strona istnieje od: 1871 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 23 Użytkowników: 130
Newsów: 2280
Projekt i wykonanie: swpl, Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright (c) 2007-2012 Real-Saragossa.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.