
Agapito pojawił się w Realu Saragossa znikąd. Jego kieszenie wypełnione pieniędzmi sprawiły, że na La Romareda pojawiły się prawdziwe gwiazdy. Nowym mesjaszem Blanquillos stał się Pablo Aimar, Roberto Ayala został wykupiony z Villarreal jeszcze przed debiutem w lidze, a Matuzalem na rzecz Saragossy rozwiązał swój kontrakt z Szachtarem.
Bogaty człowiek jakim był Agapito Iglesias, potężny, ekstrawagancki, arogancki w swoich działaniach i mogący kupić wszystko sprowadził na stolicę Aragonii koszmar. Klub wylądował w drugiej lidze, ale to miał być początek nowego, lepszego. Wszechwładny właściciel Saragossy obiecał, że żadna z gwiazd nie zostanie sprzedana, a wszelkie problemy ominą drużynę. Zaledwie cztery lata po pojawieniu się Iglesiasa, wszystko legło w gruzach. Saragossa stała się żebrakiem na rynku transferowym, błagającym o zawodników, którzy pomogą utrzymać się w lidze. Wypożyczenie Florenta Sinama-Pongolle było aktem desperacji, a w umowie nie została zawarta nawet opcja transferu definitywnego.
To najnowszy przykład niepewności i niestabilności finansowej klubu, który każdego ranka budzi się z groźbą ustawy upadłościowej pod poduszką. Wspaniały projekt nowego Realu Saragossa, stadionu, doskonałej drużyny. Wszystko to okazało się utopijnym snem. Teraz Agapito stara się odbudować to co sam zniszczył. Przeszkodą jest ogromna pustka w budżecie. Już jutro zostanie zamknięte okno transferowe i rozpocznie się kolejny sezon z drużyną, która została na szybko złożona z wypożyczeń i wolnych transferów. Główny cel zakłada zaledwie utrzymanie, które jest tak dalekie od mocarnych planów sprzed kilku lat. Dziś Agapito nie ma już żadnego planu.
To jest zwykła egzystencja z dnia na dzień, z sezonu na sezon. Agapito swoim nieudolnym zarządzaniem rzucił cień na dokonania Saragossy z przeszłości, a ogromny, wynoszący ponad 100 milionów euro dług sprawił, że każdy myśli tylko o przetrwaniu dnia dzisiejszego. Radość jaka miała być czerpana z piłki nożnej znalazła się na dalszym planie. Dziś w samym środku tego chaosu znajduje się dwóch byłych zaragocistas, Jose Aurelio Gay oraz Nayim. Nie protestują, starają się wykonywać swoją robotę z myślą o dobru zespołu.
Chcą bez pieniędzy stworzyć drużynę, która będzie się składać z grupki zjednoczonych chłopaków. Z entuzjazmem pracują nad wytworzeniem wyjątkowego stylu gry. Sezon 2010/2011 można już uznać za otwarty i za 10 miesięcy okaże się czy mimo wszelkich przeciwności losu udaje im się zrealizować swój cel.
elperiodicodearagon.com/własne



#9 Helder Postiga
David Mateos
Kontuzja prawego uda

Strona istnieje od: 1767 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 7 Użytkowników: 123
Newsów: 2104



Roberto Jimenez
z: Benfica Lizbonasuma: 8 600 000 €
Helder Postiga
z: Sporting Lizbonasuma: 1 000 000 €
Luis Garcia
z: RCD Espanyolsuma: za darmo
Fernando Meira
z: Zenit St Petersburgsuma: za darmo
Ruben Micael
z: Atletico Madrytsuma: wypożyczenie
















