Załóż konto w naszym serwisie
Zapomniałem hasła
Gości on-line: 7
10 - 11 - 12

Od milionera do pucybuta

Agapito pojawił się w Realu Saragossa znikąd. Jego kieszenie wypełnione pieniędzmi sprawiły, że na La Romareda pojawiły się prawdziwe gwiazdy. Nowym mesjaszem Blanquillos stał się Pablo Aimar, Roberto Ayala został wykupiony z Villarreal jeszcze przed debiutem w lidze, a Matuzalem na rzecz Saragossy rozwiązał swój kontrakt z Szachtarem.

Bogaty człowiek jakim był Agapito Iglesias, potężny, ekstrawagancki, arogancki w swoich działaniach i mogący kupić wszystko sprowadził na stolicę Aragonii koszmar. Klub wylądował w drugiej lidze, ale to miał być początek nowego, lepszego. Wszechwładny właściciel Saragossy obiecał, że żadna z gwiazd nie zostanie sprzedana, a wszelkie problemy ominą drużynę. Zaledwie cztery lata po pojawieniu się Iglesiasa, wszystko legło w gruzach. Saragossa stała się żebrakiem na rynku transferowym, błagającym o zawodników, którzy pomogą utrzymać się w lidze. Wypożyczenie Florenta Sinama-Pongolle było aktem desperacji, a w umowie nie została zawarta nawet opcja transferu definitywnego.

To najnowszy przykład niepewności i niestabilności finansowej klubu, który każdego ranka budzi się z groźbą ustawy upadłościowej pod poduszką. Wspaniały projekt nowego Realu Saragossa, stadionu, doskonałej drużyny. Wszystko to okazało się utopijnym snem. Teraz Agapito stara się odbudować to co sam zniszczył. Przeszkodą jest ogromna pustka w budżecie. Już jutro zostanie zamknięte okno transferowe i rozpocznie się kolejny sezon z drużyną, która została na szybko złożona z wypożyczeń i wolnych transferów. Główny cel zakłada zaledwie utrzymanie, które jest tak dalekie od mocarnych planów sprzed kilku lat. Dziś Agapito nie ma już żadnego planu.

To jest zwykła egzystencja z dnia na dzień, z sezonu na sezon. Agapito swoim nieudolnym zarządzaniem rzucił cień na dokonania Saragossy z przeszłości, a ogromny, wynoszący ponad 100 milionów euro dług sprawił, że każdy myśli tylko o przetrwaniu dnia dzisiejszego. Radość jaka miała być czerpana z piłki nożnej znalazła się na dalszym planie. Dziś w samym środku tego chaosu znajduje się dwóch byłych zaragocistas, Jose Aurelio Gay oraz Nayim. Nie protestują, starają się wykonywać swoją robotę z myślą o dobru zespołu.

Chcą bez pieniędzy stworzyć drużynę, która będzie się składać z grupki zjednoczonych chłopaków. Z entuzjazmem pracują nad wytworzeniem wyjątkowego stylu gry. Sezon 2010/2011 można już uznać za otwarty i za 10 miesięcy okaże się czy mimo wszelkich przeciwności losu udaje im się zrealizować swój cel.


elperiodicodearagon.com/własne
komentarzy: 0 autor: Damian, data 30.08.2010r. 13:28
Oceń tego newsa:

Łącznie oddano 0 głosów

Aktualności
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
1Real Saragossa
2Rayo Vallecano
La Romareda, 05.02.2012r godz. 19:45
RCD Espanyol
Real Saragossa
Cornella-El Prat, 12.02.2012r godz. 18:00
#
Drużyna
M
P
1.
Real Madryt
18
46
2.
FC Barcelona
17
38
3.
Valencia CF
18
34
4.
Levante UD
17
30
5.
CA Osasuna
17
26
6.
Sevilla FC
18
25
20.
Real Saragossa
18
11
#9 Helder Postiga
Dobra postawa oraz piękna bramka Heldera Postigi nie wystarczyły Realowi Saragossa nawet do wywalczenia remisu. Portugalczyk mimo tego może być zadowolony z tego, co pokazał w starciu z Rayo Vallecano.
David Mateos Kontuzja prawego uda
Powrót: 19.02.2012
Najnowszy użytkownik: Iniesta111
Strona istnieje od: 1767 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 7 Użytkowników: 123
Newsów: 2104
Projekt i wykonanie: swpl, Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright (c) 2007-2012 Real-Saragossa.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.