Angielski skrzydłowy Realu Saragossa, Jermaine Pennant uważa, że w starciu z Sevillą jego zespół nie stoi na straconej pozycji, szczególnie jeżeli zagra tak jak w drugiej połowie meczu z Tenerife.
Receptą na sukces według Pennanta jest "praca zespołowa i odrobina szczęścia". Ponad to zawodnik twierdzi, że drużyna potrzebuje ogromnego wsparcia od fanów, którzy mogą im pomóc uwierzyć w zwycięstwo. Pennant w ostatnim czasie był ustawiany przez Jose Aurelio Gaya na lewej stronie pomocy, chociaż od początku pobytu w Hiszpanii grał na przeciwległej flance. Zdaniem Anglika nie jest to dla niego żaden problem. "Jestem zawodowcem i mogę grać wszędzie. Nie mam problemu z grą na lewej stronie boiska" powiedział.
Zapytany czy w pojedynku z Sevillą, ze względu na sporą ilość groźnych zawodników, będzie angażował się również w grę obronną odpowiedział krótko, że nie tylko on, ale "cały zespół". Ostatnią poruszoną kwestią były relacje z trenerem Saragossy. "Dobrze się z nim dogaduje i całkowicie go szanuję" zakończył.
Autor: Damian