Załóż konto w naszym serwisie
Zapomniałem hasła
Gości on-line: 3
10 - 11 - 12

Contini nigdy nie wrócił

To nie jest Matteo Contini. Włoch wyjechał do swojego kraju w maju i jego duch już nigdy do Saragossy nie powrócił. W lipcu na La Romareda stawił się inny zawodnik. W przedsezonowych meczach towarzyskich prezentował się słabo. Kibice widząc swojego bohatera przecierali oczy ze zdumienia.

Wraz z rozpoczęciem sezonu forma włoskiego obrońcy była bliska zera. Od tego czasu minęły trzy miesiące, a poczynania Continiego na boisku nadal napawają niepokojem. Jose Aurelio Gay miał dosyć jego postawy na i poza boiskiem. Skończyło się to wyrzuceniem z treningu. Nadzieję na jego odrodzenie jest Javier Aguirre, ponieważ słynie z umiejętności motywowania swoich podopiecznych. Contini mimo tego nadal prezentuje się źle, nie wykazuje na boisku żadnych chęci do gry. W postępowaniu Włocha widać chęć opuszczenia klubu. Dostrzegł to Jose Aurelio Gay, który przed meczem z Sevillą ogłosił, że Contini jest kontuzjowany, chociaż w rzeczywistości był on gotowy do gry i ostatecznie z powodu braku zmiennika pojawił się na boisku.

W ostatnią sobotę pokazał szczyt zobojętnienia. Przez cały mecz z Villarreal swoją brutalną grą pracował na czerwoną kartkę, a po jej otrzymaniu nie protestował. Spuścił głowę oraz ręce i udał się spokojnie do szatni. Na jego twarzy nie było widać żadnych emocji. Najprawdopodobniej były piłkarz Napoli nie jest przekonany do kontynuowania swojej kariery w Saragossie. Innego zdania jest jego agent. "Jak może nie kontynuować swojej kariery tutaj, skoro jest idolem kibiców" powiedział będąc przekonanym, że nie ma obecnie lepszej ekipy dla Continiego jak Saragossa. Hiszpanie zapłacili za niego ponad dwa miliony euro, rezygnując tym samym z Adriana Colungi. Matteo miał być jednym z tych zawodników, którzy pozwolą Blanquillos na spokojny byt w środku ligowej tabeli. Agapito Iglesias zbliżył się do wyznaczonej przez siebie granicy i zaoferował kontrakt w wysokości miliona euro za sezon.

Tymczasem Matteo Contini ani razu nie zbliżył się do poziomu jaki prezentował w ubiegłych rozgrywkach. Jego przyjazd w styczniu był zbawienny dla losów Saragossy. Duch walki i świetna gra w obronie przyczyniły się w wielkim stopniu do pozostania Realu w Primera Division. Nadal jest twardym defensorem, ale jego gra stała się również brutalna i niebezpieczna. Mimo tego obecne zawieszenie jest jego pierwszym w sezonie, ale grozi mu kolejne, ponieważ na swoim koncie ma cztery żółte kartki. Na jego zachowanie wpływ mogą mieć również problemy osobiste we Włoszech. Z ich powodu może wydawać się zniechęcony i z każdym dniem pragnienie powrotu do ojczyzny rośnie. Saragossa może pozwolić mu odejść już w styczniu. Jeżeli nie jest gotowy poświęcić się dla Blanquillos, powinien odejść już teraz.


elperiodicodearagon.com
komentarzy: 0 autor: Damian, data 29.11.2010r. 21:55
Oceń tego newsa:

Łącznie oddano 0 głosów

Aktualności
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy
0Getafe CF
2Real Saragossa
Alfonso Pérez, 13.05.2012r godz. 20:00
Real Saragossa
Real Saragossa
-, 31.07.2012r godz. 20:00
#
Drużyna
M
P
1.
Real Madryt
38
100
2.
FC Barcelona
38
91
3.
Valencia CF
38
61
4.
Malaga CF
38
58
5.
Atletico Madryt
38
56
6.
Levante UD
38
55
16.
Real Saragossa
38
43
#9 Helder Postiga
Helder Postiga swoim golem w 90 minucie przypieczętował zwycięstwo Realu Saragossa nad Getafe. Wcześniej wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Apono. Portugalczyk był bez wątpienia jednym z najlepszych na boisku zarówno w tym spotkaniu, jak i w przekroju całego sezonu.
-
Najnowszy użytkownik: machalicas
Strona istnieje od: 1871 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 3 Użytkowników: 130
Newsów: 2280
Projekt i wykonanie: swpl, Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright (c) 2007-2012 Real-Saragossa.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.