Załóż konto w naszym serwisie
Zapomniałem hasła
Gości on-line: 7
10 - 11 - 12

Obraz nędzy i rozpaczy

Real Saragossa nie pozostawił dzisiejszego wieczoru żadnych złudzeń. Jeżeli jakaś drużyna może uchodzić za zdecydowanie najsłabszą w lidze, to będą to właśnie podopieczni Javiera Aguirre. Sam obraz gry można streścić w zaledwie kilku zdaniach.

Gospodarze tylko przez kilka pierwszych minut starali się nawiązać walkę z utytułowanym przeciwnikiem, ale pomysłu i chęci zabrakło jeszcze przed stratą pierwszej bramki. Dziurawa defensywa Los Blanquillos nie stanowiła żadnego wyzwania dla Cristiano Ronaldo i spółki. Portugalczyk po raz pierwszy trafił w 23 minucie, wykorzystując fatalne ustawienie Fernando Meiry i Efraina Juareza. 5 minut później wynik podwyższył Marcelo, który spokojnie przyjął piłkę w polu karnym i nie dał żadnych szans Roberto. Hiszpański bramkarz w wielu sytuacjach dwoił się i troił, ale jego koledzy z drużyny ani myśleli dostosować się do jego poziomu.

Ostatnie pół godziny spotkania można określić mianem brutalnego gwałtu na piłkarzach z Saragossy. W 63 minucie Xabi Alonso huknął z dystansu, a tor lotu piłki zmienił lekko Fernando Meira, przez co Roberto po raz kolejny nie miał nic do powiedzenia. W 70 minucie przypomniał o sobie Cristiano Ronaldo, który zdobył swojego drugiego gola. Podłamanych zawodników Los Manos wydawało się, że dobił Kaka, który nie atakowany przez nikogo spokojnie przymierzył w długi róg bramki Saragossy. Wydawało się, ponieważ ostateczny cios w splot słoneczny na 5 minut przed końcem zadał raz jeszcze Ronaldo, który wykorzystał podanie Kaki i z najbliżej odległości skierował futbolówkę do siatki.

Najgorszą wiadomością jest jednak fakt, że z przebiegu spotkania można spokojnie powiedzieć o straceniu zaledwie sześciu bramek. Przed Javierem Aguirre dwa tygodnie ciężkiej pracy, przede wszystkim nad psychiką podopiecznych.

 

Real Saragossa: Roberto, Juárez, Paredes, F. Meira, Da Silva, Ponzio, Zuculini (Pintér, min. 52), Abraham (Edu Oriol, min. 52), Lafita, P. Barrera (Joel Valencia, min. 82) i Uche.

Real Madryt: Casillas, Carvalho, Pepe, Sergio Ramos, Marcelo, Alonso, Coentrao, Ozil (Kaká, min. 77), Di María (Callejón, min. 71), Ronaldo i Benzema (Higuaín, min. 74).

Gole: 0-1, Ronaldo (min. 23); 0-2, Marcelo (min. 28); 0-3, Alonso (min. 63); 0-4 Ronaldo (min. 70); 0-5, Kaká (min. 81); 0-6, Ronaldo (min. 86).

 


własne
komentarzy: 6 autor: Damian, data 28.08.2011r. 21:56
Oceń tego newsa:

Łącznie oddano 0 głosów

Główne newsy Mecze
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Dodał: Damian; data: 29.08.2011r. 16:22 Wiem, że Obra to LO, ale miałem na myśli brak miejsca w składzie dla niego, które jest głównie efektem sprowadzenia tego ogórka Juareza. Poza tym Ivan byłby chyba lepszy na skrzydle.
Dodał: magda; data: 29.08.2011r. 01:03 Damian-Obrsdovic to lewy obroñca,moze grac za Paredesa,nie Juareza...
totalna klapa dzisiaj...ale to dopiero pierwsza kolejka i do tego Real Madryt..
jeszcze za wczesnie na mysli samobojcze...
Dodał: Madridista; data: 28.08.2011r. 23:26 Szkoda Zaragozy ale nic nie grali. Z góry zakładali,żę nawet nie zremisują i walkowerem oddali mecz.
Dodał: ooooo; data: 28.08.2011r. 22:16 szczęsny wpuścił dziś 8 bramek a wg goal.com był najlepszym graczem arsenalu.
Dodał: Damian; data: 28.08.2011r. 22:02 A, niech Agapito po tym meczu powie, że kadra jest kompletna.
Dodał: Damian; data: 28.08.2011r. 21:59 Ciekawe, czy Meira i da Silva sobie w szatni też piątki przybijali. ***** no trzeba być totalnie słabym, aby przegrać 0:6, a jednym piłkarzem, którego można by wyróżnić jest bramkarz. Juarez vete ya na trybuny, bo takiego leszcza jeszcze nie widziałem i niech Obradović wraca. Ciekawe co myślał na trybunach Agapito... wracamy do tradycji, jaką są zjebane jesienne weekendy. Długo jeszcze?
0Getafe CF
2Real Saragossa
Alfonso Pérez, 13.05.2012r godz. 20:00
Real Saragossa
Real Saragossa
-, 31.07.2012r godz. 20:00
#
Drużyna
M
P
1.
Real Madryt
38
100
2.
FC Barcelona
38
91
3.
Valencia CF
38
61
4.
Malaga CF
38
58
5.
Atletico Madryt
38
56
6.
Levante UD
38
55
16.
Real Saragossa
38
43
#9 Helder Postiga
Helder Postiga swoim golem w 90 minucie przypieczętował zwycięstwo Realu Saragossa nad Getafe. Wcześniej wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Apono. Portugalczyk był bez wątpienia jednym z najlepszych na boisku zarówno w tym spotkaniu, jak i w przekroju całego sezonu.
-
Najnowszy użytkownik: machalicas
Strona istnieje od: 1871 dni
Użytkowników online: 0
Gości online: 7 Użytkowników: 130
Newsów: 2280
Projekt i wykonanie: swpl, Kodowanie i podpięcie: Kuba Konieczka Copyright (c) 2007-2012 Real-Saragossa.com. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.